Polityka brakującego krzesła- Prezydent rezygnuje
 Oceń wpis
   

Prezydent rezygnuje z uczestnictwa ze szczytu- z zadowoleniem podało polskie media, wskazując na to, że to akt dobrej woli prezydenta. Jednakże czy to akt dobrej woli Lecha Kaczyńskiego? Wątpie. Jak podała wczoraj Rzeczpospolita czeska prezydencja wysłała tylko jedno zaproszenie dla przedstawiciela Polski na tym szczycie i to w dodatku imienne dla Donalda Tuska. Wedłu TVN24 Lech Kaczyński nie leci na szczyt ze względów merytorycznych, jak twierdzą jego ministrowie to rząd a nie prezydent zajmuje się w państwie finansami. Czyżby o powyższej decyzji zadecydował brak zaproszenia dla głowy naszego państwa i możliwośc pozostania na krytarzu w Brukseli podczas obrad a nie kwestie merytoryczne?

Komentarze (1)
Polityka brakującego krzesła
 Oceń wpis
   

Zbliża się szczyt Rady Europejskiej, więc wracają stare problemy. Prezydent i premier znowu kłócą się o to kto ma reprezentować Polskę na szczycie. Najbliższy spotkanie zaplanowane jest na 1 marca br., dotyczyć ma ono kryzysu oraz ogólnej sytuacji gospodarczej w Europie. Ma to byc krótka, trzy godzinna dyskusja, dlatego czeska prezydencja przygotowała  miejsce jedynie dla jednego reperezentanta dla każdego z państw. Dlaczego nasi kochani politycy kłócą się o to kto ma jeździć do Brukseli? Dla mnie sprawa jest prosta. Pierwszeństwo do uczestniczenia w szczytach RE w Polsce posiada premier. Rząd przez wiele tygodni przed szczytem przygotowywuje różne projekty i strategie, a potem forsuje je na forum UE. Prezydent negocując na swoich warunkach może jedynie zaszkodzić w Polsce, ponieważ nie posiada on realnej władzy i praktycznych niemożliwoścwprowadzenia tych ustaleń które sam wynegocjował. Po drugie, w spotkaniach RE uczestniczą Ci najwyżsi rangą politycy, którzy posiadają największą realną włądzę. Dlatego na spotkania szefów państw i rządów brak jest monarchów. Z przyczyn obiektywnych kraje, które są reprezentowane przez prezydentów to Finlandia oraz Francja.

Komentarze (1)
Traktat Lizboński, czyli o co chodzi? (cz.1)
 Oceń wpis
   
  •  

    System głosowania w Radzie UE. Bracia Kaczyńscy głównymi hamulcowymi integracji europejskiej?

    W ostatnim czasie debata publiczna toczy się wokół  zamiany polskiego złotego na euro. A drugą, ważną i zapomnianą kwestią którą trzeba do końca wyjaśnić jest Traktat Lizboński. Po odrzuceniu go podczas referendum w Irlandii jestem za tym aby Prezydent RP go nie podpisywał. Zapisy tego dokumentu są krzywdzące dla Polski i chyba sama Europa nie jest gotowa na takie rozwiązania...

    Doskonale pamiętam gorący czerwiec 2007 r. Gorący nie jedynie ze względu na temperaturę, ale również poprzez wgląd na to co działo się w polityce europejskiej. Z niecierpliwością szedłem rano do kiosku aby nabyć prasę. Dla wyrobienia sobie opinii w tak ważnej kwestii jaką było negocjowanie nowego traktatu kupowałem często 2 lub 3 opiniotwórcze dzienniki. W niektórej prasie gromy na rządzących wówczas braci Kaczyńskich leciały straszne. Pismaki krzyczały, że zdrada europejskich ideałów, hamowanie integracji w Europie i w ogóle. A ja się ich pytam dlaczego Polska ma się zgadzać grzecznie na każde propozycje Francji i Niemiec? A to jedynie po to, żeby nikt dla nas krzywo nie spojrzał? Warto prześledzić o co chodziło w tamtych wydarzeniach...

    Zaplanowany na 21 i 22 czerwca 2007 szczyt Rady Europejskiej na którym miano wypracować mandat dla konferencji międzyrządowej przedłużył się do 23 czerwca. Było to rezultatem sprzeciwu Polski wobec propozycji wysuwanych przez ówczesną prezydencję UE.
    Sprawujące właśnie w pierwszym półroczu 2007 r. prezydencję w UE Niemcy chciały ustanowić nowy traktat przesuwając do niego praktycznie wszystkie postanowienia Traktatu Konstytucyjnego. Włączając to również zawarty w nim system głosowania w RUE na zasadzie podwójnej większości. W pierwotnych ustaleniach zawartych w TKE system ten miałby zastąpić sposób głosowania ustanowiony przez Traktat Nicejski, czyli tzw. kwalifikowaną większością
    Głosowanie według TN
    Najpierw skupmy się na tym jak wyglądał proces decyzyjny w UE w pierwszej połowie 2007 po przystąpieniu Bułgarii i Rumunii.

    Przez jednomyślność podejmowano decyzje w najważniejszych kwestiach, zapisanych w traktacie. Tryb zwykłej większości służył do podejmowania decyzji nie merytorycznych. Głównie w zakresie spraw organizacyjnych Rady.
    Systemem za pomocą którego podejmowano decyzje odnośnie największej ilości spraw była kwalifikowana większość. Każde z państw otrzymało pulę głosów, które przedstawiały się następująco:
    29 głosów: Franca, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy. 27 głosów: Hiszpania, Polska. 14 głosów: Rumunia. 13 głosów: Holandia. 12 głosów: Belgia, Czechy, Portugalia, Węgry. 10 głosów: Austria, Bułgaria, Szwecja. 7 głosów: Bułgaria, Dania, Finlandia, Irlandia, Litwa, Słowacja. 4 głosy: Cypr,  Estonia, Luksemburg, Łotwa, Słowenia. 3 głosy: Malta.

Głównym czynnikiem przy przyznawaniu głosów był wskaźnik demograficzny. Polska, posiadając ponad połowę mniej ludności (blisko 44 mln. mniej obywateli) niż Niemcy miała jedynie 2 głosy mniej. Tak więc mogliśmy czuć się usatysfakcjonowani taką sytuacją. Najbardziej poszkodowana była Rumunia. Posiadając blisko 17 mln. mniej mieszkańców niż nasz kraj posiadała, aż 13 głosów mniej. Z żalem na ten podział mogły patrzeć również Niemcy, ponieważ jako państwo z największą populacją, nie posiadały największej liczny głosów. Tak więc gdzie istnieje tutaj poszanowanie zasad demokracji i równości obywateli w Europie?

  • Łączna ilość głosów 27 państw wynosiła 345. Aby przyjąć akt prawny zgłoszony przez Komisję Europejską wtedy kwalifikowana większość musiała wynosić przynajmniej 258 głosów i aprobatę co najmniej 13 państw. Każdy minister zasiadający w Radzie był upoważniony do złożenia wniosku czy kwalifikowana większość jest reprezentowana przez przynajmniej 62% obywateli państw członkowskich.Ten system podejmowania decyzji obejmował kwestie określone w TN, o tym kiedy indziej.

    Podwójna większość

    Kwestia głosowania zmienia się diametralnie w TKE, gdzie mamy do czynienia z zasadą podwójnej większości. Konwent Europejski zaproponował, że w przypadku aktu prawnego złożonego przez KE lub Ministra Spraw Zagranicznych potrzeba zgody przynajmniej 55% państw członkowskich, w których mieszka co najmniej 65% obywateli UE. W przypadku, gdy projekt pochodzi od państwa członkowskiego potrzeba 72% liczby państw reprezentowanych przez przynajmniej 65% ludności. Jednakże jak pokazuje praktyka wniosków składanych przez państwa jest wyjątkowo mało.

    Kwestią bezsporną jest, że zawarcie usatysfakcjonowanie 27 państw i zawarcie przez nie kompromisu jest rzeczą wyjątkowo trudną. Konwent seniorów opracowując system głosowania kierował się ponoć sztandarowymi zasadami UE, na miano których powinny zasługiwać następujące zasady:: zasada równoprawnego równości obywateli poszczególnych państw członkowskich względem siebie, przejrzystość, zasada równości czy proporcjonalności.

    Zapisy TKE, które miały zostać przepisane do TL faworyzowały kraje największe oraz najmniejsze, pomijając rolę państw średnich. ] Rażącym błędem w utworzeniu powyższego systemu głosowania jest większy wpływ obywateli z większych państw na podejmowane decyzje, niż z państw mniejszych.

    Propozycja Polski

    Na czerwcowym szczycie w Brukseli Polska zaproponowała własny system głosowania. Był on oparty na naukowej teorii- „prawa pierwiastkowego Penrose’a.’. Celem Polski było „zapewnia równowagi pomiędzy dużymi, średnimi i małymi państwami pod względem siły głosu w Radzie”, gdzie „wpływ każdego obywatela na decyzje podejmowane w UE będzie praktycznie jednakowy”.

    Tym samym rząd polski zaproponował nowy system większości kwalifikowanej opartej na systemie podwójnej większości zawartej w TKE . Głosy poszczególnych państw miały się przedstawiać w sposób przedstawiony w poniższej. Według mnie jest on bardziej przejrzysty i w przeciwieństwie po dwóch przedstawionych powyżej systemów bardziej sprawiedliwy, bardziej realizujący wskaźnik demograficzny przy rozdzielaniu głosów. Każdy powinien sobie samodzielnie wyrobić zdanie nie zważając na opinię wszechwiedzących dziennikarzy.

    Niemcy 86 głosy, Francja i Wielka Brytania po 82, Włochy 81, Hiszpania 70, Polska 69, Rumunia 49, Holandia 43, Grecja 35, Belgia, Czechy, Grecja, Portugalia po 34, Szwecja 32, Austria 30, Bułgaria 29, Dania i Słowacja po 25, Finlandia 24, Irlandia 22, Litwa 19,Łotwa 16, Słowenia 15, Estonia 12, Cypr 9, Luksemburg i Malta po 7.

     

    Ostatecznie uzgodniono, że system nicejski będzie funkcjonował do 31 X 2014 rW latach 2014-17 w życie wejdzie system podwójnej większości jako okres przejściowy. W tym czasie dowolny członek Rady UE może złożyć wniosek by wrócić do rozwiązań z Nicei. Od 2017r system podwójnej większości będzie funkcjonował bez wyjątków.

    y
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         
         

 

Komentarze (1)
Najnowsze komentarze
2011-04-03 12:47
kredyty.:
Polityka brakującego krzesła- Prezydent rezygnuje
Pewnie że ze względów merytorycznych.
2011-04-03 12:25
konta bankowe.:
Traktat Lizboński, czyli o co chodzi? (cz.1)
Dobry tekst, najlepszy obiektywny o Traktacie Lizbońskim.
2009-02-25 22:49
LadyAgattha:
Polityka brakującego krzesła
No, ciekawe czy prezydent ustąpi premierowi. Również i moim zdaniem jest, by to premier nas[...]
O mnie
Honky Tonk
Archiwum
Rok 2009